fantastyka

Noc żywych mloków

Cryptobranchus_japonicus

Čapek to jedyna nadzieja dla studentów bohemistyki. – użytkownik Nedera na portalu lubimyczytać.pl

Człowiek musi sobie od czasu do czasu przeczytać czeskie science-fiction o rozumnych płazach. Dlatego polecam dziś Inwazję jaszczurów (1936) Karela Čapka. Oczywiście jaszczury to nie płazy: tytuł Válka s mloky powinien brzmieć po naszemu Wojna z traszkami, ale najwyraźniej „traszki” brzmiały za mało efektownie.

Książka jest antyutopią (pesymistyczną wizją przyszłości) i zaczyna się od opowieści, jak to kapitan Van Toch odkrywa na tropikalnej wysepce kolonię wyjątkowo inteligentnych, chodzących na tylnych łapach płazów. Po jakimś czasie dostrzeżony zostaje komercyjny potencjał zwierząt. Powoduje to na całym świecie serię niesamowitych zmian, przedstawionych przez autora w absolutnie szalonej formie, zawierającej pastisze artykułów prasowych, tekstów patriotycznych i prac akademickich oraz autorskie, zwykle pseudonaukowe lub pseudoreporterskie przypisy, będące często jeszcze lepsze niż główny tekst. Čapek wyśmiewa w książce kapitalizm, kulturę popularną, prasę, naukowców i nacjonalizm.

Jeśli zaniepokoił Was ten nacjonalizm na końcu, to słusznie. Inwazja jaszczurów jest bowiem satyrą polityczną z niepokojących czasów. I przy całej zabawności prozy Karela Čapka, przerażające jest, jak trafnie autor przewidział straszny rozwój wydarzeń najbliższych lat. Inwazji jaszczurów nie czytał najwyraźniej o wiele gorszy od Čapka futurolog, ówczesny premier Wielkiej Brytanii Neville Chamberlain. Podpisany przez niego w 1938 roku Układ monachijski został w pewnym sensie przewidziany w książce, łącznie z opłakanymi skutkami.

Jeśli spodoba Wam się Inwazja jaszczurów, to polecam Fabrykę Absolutu (1922) tego samego autora. Tu Čapek zajmuje się energią jądrową – zaledwie pięć lat po pierwszym rozbiciu atomu przez Ernesta Rutherforda. Ale u Čapka problemem ekologicznym nie jest wydzielające się promieniowanie, a wydzielający się – jako składowa część wszelkiej materii – Absolut.

Dodam jeszcze, że Agnieszka Holland kończy właśnie kręcenie filmowej adaptacji Inwazji jaszczurów oraz, że Karel Čapek, za pośrednictwem popularnej w latach trzydziestych sztuki R.U.R., odpowiedzialny jest za zastąpienie słowa „automaton” słowiańsko brzmiącym wyrazem „robot”.

Linki: Opinie na Goodreads Opinie na Lubimy czytać  Ciekawa lista Goodreads „Najlepsze europejskie science-fiction”

Na obrazku (z Wikimedia Commons) salamandra olbrzymia japońska (Andrias japonicus), największy (obok salamandry olbrzymiej chińskiej) żyjący płaz świata i kuzyn Andrias Sheuchzeri, wielkiego prehistorycznego płaza, którego skamielina wzięta została kiedyś za pozostałości praczłowieka. A. Sheuchzeri pojawia się w Inwazji jaszczurów jako możliwy krewny nowo odkrytych płazów.

Reklamy